Stos poetycki 2/2018

Nowości na moich półkach rosną w tempie wolniejszym niż dotychczas. Cieszę się, że nauczyłam się selekcjonować lektury na tyle, na ile to możliwe przy całej mnogości tytułów na rynku książkowym. Napawa mnie też dumą fakt, że coraz więcej u mnie poezji. Jestem szczęśliwą posiadaczką co najmniej piętnastu poetyckich tomów. Dzisiaj możecie zerknąć na nowy, skromny zbiór, który pojawił się w mojej biblioteczce całkiem niedawno.

5 portali sprzedażowych, z których można skorzystać za darmo

Wszyscy mamy w domu rzeczy, które nam zbywają. Zamiast wyrzucać je na śmietnik, warto pomyśleć o ludziach, którzy chętnie by je przygarnęli, a nie chcą kupować drogich nowości – nie tylko o nich, ale także o swojej kieszeni! W końcu niewielkim wysiłkiem możemy w ten sposób zadbać o swoje finanse, a także oczyścić przestrzeń. Jestem pewna, że w szczególności dotyczy to nas, książkoholików, którzy mamy całe mnóstwo książek do oddania. Dziś przedstawiam 5 portali sprzedażowych, na których za darmo można wystawić rzeczy, których chcemy się pozbyć.

Pierwszy poradnik o tym, jak znaleźć pieniądze, nie wychodząc z domu

Moje półki uginają się pod stosami książek, do których nigdy nie wrócę, w szafie leżą sterty ładnych, nowych ubrań, których nigdy nie miałam okazji założyć albo takich, z których wyrosłam, a poddasze to wypełniony po sam dach magazyn rzeczy wszelakich. Można się tego wszystkiego pozbyć, wyrzucając nieużywane rzeczy do kosza. Ale czy nie wyrzuca się w taki sposób pieniędzy?

Gorączka i Błękit. Ogień i woda. Dwie książki, które mnie rozczarowały

Wydawnictwo Literackie wypuściło na rynek dwie nowe książki – „Gorączkę”, opartą na faktach historię kobiety, która zarażała tyfusem, sama nie mając żadnych objawów choroby, oraz „Błękit”, drugą część bestsellerowej „Historii pszczół”. Przyznam, że na obie czekałam z niecierpliwością, mając nadzieję, że będą to przyjemne lektury, przy których się odprężę i które skłonią mnie do przemyśleń. Niestety, do pewnego stopnia rozczarowałam się obiema.

Wymiana bajeczna na Dzień Dziecka – oglądamy prezenty

Zabawa w małym gronie bywa przednia! Mam nadzieję, że wszyscy swoje paczuchy już odebrali (ja wciąż czekam, ale czekanie wzmaga apetyt, więc przyjemność będzie tym większa) i cieszą się jak dzieci. Zobaczcie, jakie prezenty sobie przygotowaliśmy. Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam pakować i zawijać w sreberka ;)

Bajeczna wymiana na Dzień Dziecka – wężyk

Wszystkim, którzy zdecydowali się na zabawę, dziękuję za zgłoszenia i przypominam, jak działa wężyk: X robi paczuszkę dla Y, Y robi dla Z, a na koniec wężyk zatacza koło i Z robi dla X. Takie rozwiązanie pokazuje, że jeśli wszyscy zrobią piękne paczki, wszyscy takie otrzymają. Postarajmy się więc zrobić prezent, jaki sami chcielibyśmy otrzymać!

Baśnie całego świata – żydowskie Calineczki, kobiety gorsze od czartów i sposób na zarobienie więcej niż najniższą krajową

Polskie, skandynawskie, angielskie. Czeskie, flamandzkie, tadżyckie i afrykańskie. Indiańskie. Arabskie. Żydowskie, rumuńskie, chińskie i japońskie. W tym ponad 500-stronicowym tomie zebrano baśnie z wszystkich zakątków świata. I o ile czytelnika może irytować myśl, że żadne tomiszcze nie pomieści wszystkiego, co opowiedziano, powyższy zbiór jest wyjątkowo obszerny i różnorodny.

Jak to było przed arką Noego

Dziś wiemy już całkiem sporo o znanej nam z Biblii historii wielkiego potopu. Czy rzeczywiście miał miejsce? A może to tylko literacka opowiastka zaadoptowana przez starotestamentowych skrybów w celach moralizatorskich? Kim był Noe, który ocalał? I jak właściwie wyglądała jego arka?

Bajeczna wymiana na Dzień Dziecka

To już trzecia edycja! Mam nadzieję, że i w tym roku macie ochotę na bajeczne prezenty. Cały miesiąc na zapisy i cały kolejny na przygotowanie paczuchy dla naszej ofiary – oby tym razem nikt się nie spóźnił ;)

O miłości, która leczy

Książki dla dzieci są o tyle wdzięczną kategorią literatury, że można się przy nich naprawdę odprężyć. Żadnych fabularnych zawiłości i zbyt wielu bohaterów. A jeśli sięga się po coś, co czytaliśmy również w dzieciństwie, robi się z tego całkiem miła – no, nieco sentymentalna, ale jednak – przygoda.