Okładka nowego wydania Hrabiego Monte Christo, które wyszło spod skrzydeł Wydawnictwa MG, informuje, że „genialne dzieło Dumasa to wciąż niedościgniony pierwowzór opowieści o
wielkiej intrydze, sile zemsty, potędze przyjaźni i triumfie człowieka w
walce o honor”. A ja po raz pierwszy od dawna mogę zaświadczyć, że ta okładka nie kłamie!

Edmund Dantes jest młodym oficerem marynarki, niezbyt majętnym, ale szczęśliwie zakochanym i planującym wspaniałą przyszłość ze słodką Mercedes. Wkrótce los się do niego uśmiecha, bo oto po śmierci kapitana statku, to on, Edmund, przejmuje dowodzenie, co wiąże się z wyższą płacą i lepszymi perspektywami w życiu. Jako dobry przyjaciel, godzi się spełnić ostatnią wolę kapitana i dostarczyć list zabrany z Elby – wyspy, gdzie uwięziono Napoleona. Edmund nie spodziewa się jednak, że zazdrość ludzi, którzy go otaczają, zawiedzie go poprzez fałszywe oskarżenia do twierdzy If, gdzie spędzi piętnaście lat, pozbawiony słońca, ukochanej narzeczonej i prawa do obrony i gdzie będzie planował zemstę, która przerośnie wszelkie ludzkie wyobrażenia…
Hrabia Monte Christo to jedna z tych książek, które dla mnie pachną dzieciństwem. Jest słodka w swoich wysiłkach nauczenia czytelnika dobroci dla drugiego człowieka, we wpojeniu mu wiary, że na świecie istnieje ścisły podział na dobrych i złych. Jednocześnie nie oszczędza nam skomplikowanych wątków i misternej intrygi. Ludzie są tu jak otwarta księga i wystarczy słowo honoru, by im uwierzyć. Dość zabawnym zabiegiem jest to, że bohaterowie szepczą na stronie niczym w szekspirowskich dramatach, jednak każdy z nich jest wyjątkowy i nie ma tu słabych postaci. Zwłaszcza Monte Christo z pewnością zasługuje na uwagę: istnieje potężny rozdźwięk między jego usilnymi próbami odnalezienia dobra w innych ludziach a zemstą, której podporządkował swoje życie i majątek. To właśnie od niego, anioła zemsty, nauczyłam się 10 lekcji, które czynią tę książkę ponadczasową.

1. Dobro zawsze wraca

Przekonali się o tym Morrelowie, bo gdy Edmund potrzebował pomocy, wtrącony do więzienia i samotny, jeden tylko pan Morrel, jego przyjaciel i pracodawca, wytrwale wstawiał się za nim, dopóki było to możliwe. Gdy wiele lat później stanął na krawędzi bankructwa, los wyciągnął do niego pomocną dłoń… Jednak czy na pewno był to tylko szczęśliwy przypadek? A może ktoś nad nim czuwał…

2. Winnych prędzej czy później spotka kara

Ci, którzy podpali hrabiemu Monte Christo, z pewnością żałowali swoich czynów, gdy dosięgnęła ich zemsta. Żaden z nich nie wyszedł z tego starcia bez szwanku.


3. Najważniejsze to czekać i nie tracić nadziei

I mówi to człowiek, który spędził w więziennej celi piętnaście lat, odcięty od widoku słońca i ukochanych osób, który marzył o śmierci i stracił sens życia. On się doczekał.

4.  Nie jesteś Bogiem, nie wymierzaj sprawiedliwości w Jego imieniu.
Edmund przyswajał tę lekcję bardzo długo. Sprawiedliwość, którą wymierzał i którą karał, musiała uderzyć w niego, by zrozumiał, że nie stoi ponad innymi ludźmi.

5. Zemsta obróci się przeciwko tobie i tym, których kochasz.

Los tak zmyślnie splata ścieżki osób, które nienawidzimy z osobami, które kochamy, że trudno jest zranić jednych bez czynienia szkody drugim. A jeśli cierpią nam bliscy, cierpimy i my.

6. Gdzieś blisko ciebie zawsze jest ktoś, kogo kochasz i dla kogo warto żyć.

Zawsze. Los może się odwrócić w ułamku sekundy, ludzie umrzeć, a wielkie fortuny obrócić się w pył. Zamiast załamywać się nad tym, co złe, rozejrzyj się. Może obok Ciebie siedzi osoba, wokół której powinien kręcić się Twój świat.

7. Przebacz, żebyś i ty mógł zasłużyć na przebaczenie

Skoro już ustaliliśmy, że nikt z nas nie jest ponad Bogiem, naturalną konsekwencją będzie stwierdzenie, że wszyscy mamy swoje grzeszki. Jeśli chcemy, by je nam przebaczono, to samo powinniśmy zrobić wobec innych.

8. Nie krzywdź tych, którzy skrzywdzili ciebie. Pewnego dnia posuniesz się o krok za daleko.

Jeśli uda Ci się uniknąć zranienia tych, których kochasz, może się okazać, że zraniłeś sam siebie. Czy będziesz w stanie sobie wybaczyć?

9. Dobrzy ludzie mają anioła, który ich chroni.

To ten anioł przynosi dobro, które kiedyś podarowaliśmy drugiemu człowiekowi. I przynosi je z nawiązką. To dlatego nie ustawaj w pomaganiu innym – wszystko, co dobre – ale i to, co złe – wróci do Ciebie.
Musiało minąć kilka dni, bym była w stanie sięgnąć po kolejną lekturę. Ciężko było się otrząsnąć i przejść do porządku dziennego z taką historią. Hrabia Monte Christo pozostawia niezatarte wrażenie, że oto powróciliśmy do dzieciństwa, kiedy tak łatwo było wierzyć w opiekę aniołów i sprawiedliwy porządek świata i gdzie niegodziwi zawsze otrzymują karę, a prawi nagrodę.

Ale lekcji miało być dziesięć! Gdzie dziesiąta?, zapytacie. No tak, już ją serwuję: 
10. Książka to niedościgniony wzór. 
Uwierzcie mi, słynna ekranizacja Hrabiego Monte Christo z 2002 roku jest niczym w porównaniu z papierowym pierwowzorem, który stanowi skarbnicę nauk i plątaninę wątków. Zupełnie nie rozumiem, jak można było okaleczyć tak wielką, nakreśloną z rozmachem historię i kompletnie zmienić zakończenie. Wszyscy znają Trzech muszkieterów, ale zapewniam Was, Hrabia Monte Christo stoi na równi z nimi. To dzieło Aleksandra Dumasa po prostu musicie przeczytać.

Autor: Aleksander Dumas
Tytuł: Hrabia Monte Christo (I i II część)
Wydawnictwo: MG
Stron: 704 + 622
Cena: 49,90 + 49,90zł

Wioletta Terefenko

Quisque porttitor lectus ac porttitor laoreet. Donec odio libero, mollis vitae consectetur eu, luctus sit amet ipsum. Curabitur molestie turpis vitae metus venenatis luctus. Nullam id imperdiet dui, et hendrerit erat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *