Dzieci naszych dzieci posłyszą ciekawą historię*, powiedział Leszczynek, jeden z bohaterów Wodnikowego Wzgórza Richarda Adamsa. Leszczynka nie było jeszcze na papierze – żył w głowie swojego autora i w sercach jego dwóch małych córeczek, które przysłuchiwały się opowieściom taty, aż w końcu namówiły go na spisanie tych nieco przerażających historii. Richard Adams po co najmniej sześciu nieudanych próbach wydał książkę i niczym Wielki Królik wprowadził kolejnych podopiecznych we wspaniały świat przyrody, a całe pokolenia czytelników usłyszały o niesamowitych losach jego królikarni. Był rok 1972…


WIELKI SUKCES

Kiedy jego pierwsza książka, Wodnikowe Wzgórze, była raz za razem odrzucana przez wydawnictwa, Richard Adams, ówczesny pracownik administracji, nie mógł się zdobyć na to, by odbierać rękopisy od wydawców. Robiła to za niego żona. Jednak kiedy powieść ujrzała wreszcie światło dzienne, stała się fenomenem na skalę światową. 18 języków i 50 milionów sprzedanych egzemplarzy w ciągu 40 lat. Nie dziwi wcale fakt, że przy takim sukcesie rzucił nudną pracę, by oddać się pisarstwu na pełny etat.
Obecnie pieczę nad Wodnikowym Wzgórzem w Polsce sprawuje w iście pięknym stylu Wydawnictwo Literackie. Książkę można nabyć w pięknym wydaniu w twardej oprawie – a recenzję przeczytać TUTAJWodnikowe Wzgórze okazało się fenomenem, bo stanowi osobny, w
pełni funkcjonalny świat, w którym ludzie żyją gdzieś na jego marginesie
jako śmiertelni wrogowie królików, a te uszate i nieco tchórzliwe
stworzenia mają swoją własną hierarchię, prawa, język i legendy. Sama
J.K.Rowling podkreśla, że bez Wodnikowego Wzgórza nie byłoby Harry’ego Pottera. A to zdecydowanie robi wrażenie.
CO AUTOR MÓWI O KSIĄŻCE 
Aby stworzyć swoje królicze postaci, Richard Adams czerpał pełnymi garściami z książek i życia. Inspiracją była również wojna, którą wspomina jako okropny czas, kiedy zginęło mnóstwo jego przyjaciół. W Wodnikowym Wzgórza można się doszukiwać przeróżnych interpretacji (nawet religijnych), ale autor podkreślał, że to tylko zwykła historia. Ja z takim rozumowaniem się nie zgadzam, uważam je za podcinanie skrzydeł własnemu tworowi. Bo książka jest dopiero wtedy arcydziełem, gdy ma drugie – a nawet trzecie – dno. Jednak Wodnikowe Wzgórze wciąż pozostaje jednym z najlepiej sprzedających się tytułów dla dzieci i zajmuje zaszczytne miejsce na liście BBC.

CZYTELNIK I PISARZ

Przyjrzyjmy się Adamsowi od literackiej strony, która najbardziej mnie interesuje. Kiedy osiągnął sukces, miał już ponad 50 lat. Stwierdził, że gdyby wiedział wcześniej, jak dobrze potrafi pisać, zacząłby to robić już lata temu. Jednak jak każdy autor cierpiał na brak pewności siebie. Ale cofnijmy się do jego młodości…
Kiedy był mały, rodzice nie narzucali mu żadnych ograniczeń książkowych. Chwała Bogu! Czytał, co mu wpadło w ręce i najczęściej było to straszne historie (nie gardził E.A.Poe). Sam podczas pisania nie miał na względzie słabych nerwów czytelników – wiedział, że każdy książkomaniak chce, by nim wstrząśnięto. Największe przeżycia są oczywiście zarezerwowane dla dzieci. One nie widzą różnicy między rzeczywistością a fikcją. Dla nich wszystko jest prawdziwe – i to jest piękne.
RADA DLA PISARZY
Richards ma też kilka słów dla początkujących autorów: każdy zabierający się do pisania powinien
zostać porządnie do tego zniechęcony. Bo ten, kto czuje prawdziwą
potrzebę pisania, wytrwa pomimo zniechęcenia. 
Zgodziłabym się z tym stwierdzeniem, gdyby nie fakt, że wytrwałość pierwszego lepszego autora nie świadczy o wysokiej jakości jego tworów. Co więcej, może sprawić, że nigdy nie ukażą się naprawdę dobre powieści. O wiele lepiej byłoby, gdyby wydawnictwa nie wydawały każdego chłamu, który wpadnie im w ręce.
POŻEGNANIE
Richard Adams napisał kilka kolejnych książek, z których na polski przetłumaczono również Szardika
biblijną alegorię o niedźwiedziu-mesjaszu. Wielu czytelników jest
zdania, że to książka o wiele trudniejsza do połknięcia, ale sam autor
twierdził, że bardzo ją lubił i często do niej wracał. Jeszcze dwa lata temu mówił, że zdaje sobie sprawę z tego, że może umrzeć w każdej chwili, nie dokończywszy aktualnie pisanej książki. A umierać nie chciał, mimo sędziwego wieku – nie zamierzał jednak pozwolić wizji śmierci uczynić go nieszczęśliwym.
 Dokąd zdążamy i kiedy przyjdzie komuś z nas przerwać bieg raz na zawsze?*

Richard Adams przerwał swój bieg w wieku 96 lat, 24 grudnia.2016r.

* Wodnikowe Wzgórze, str. 404
* Wodnikowe Wzgórze str. 66

Źrodła informacji:
Wodnikowe Wzgórze
Telegraph
Independent
The Guardian

Wioletta Terefenko

Quisque porttitor lectus ac porttitor laoreet. Donec odio libero, mollis vitae consectetur eu, luctus sit amet ipsum. Curabitur molestie turpis vitae metus venenatis luctus. Nullam id imperdiet dui, et hendrerit erat.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *