Niektórzy, widząc, co czytam, myślą pewnie, że cofnęłam się w rozwoju. Dwadzieścia lat i książki dla dzieci! Ci krzywo patrzący na pewno nie czytali serii o przygodach Gregora. Bo gdyby czytali, wiedzieliby, jaka to świetna historia!

Kolejna wyprawa
Gregora do podziemnego świata wydaje się być igraszką: wystarczy, że przekona
ludzi i karaluchy do współpracy, a później może wracać do domu. Żadnych
dalekich podróży, narażania życia i ciągłego martwienia się o Botkę. Czy aby na
pewno? Tym razem mama Gregora nie zamierza pozwolić dzieciom ot, tak zniknąć na
kilka tygodni – będzie im towarzyszyła. Przygotujcie się na całe mnóstwo
zabawnych sytuacji. Groźna Tępicielka i Stworzycielka Księżniczki Botki, jak
nazywają ją karaluchy, schodzi do podziemi.

Bez sensu było
zdradzać całą fabułę – dodam jednak, że tytułowa klątwa Stałocieplnych to
tajemnicza choroba, która rozprzestrzenia się coraz szybciej i dopada również
bliskie Gregorowi osoby. I nie jest to byle jaka grypa czy przeziębienie.
Ludzie, nietoperze i szczury umierają, a lek jest gdzieś daleko. Na dodatek
sposób, w jaki sformułowano przepowiednię, daje mocno do myślenia…
Suzanne Collins to
nie pisarka-amatorka. W jej przypadku termin młodzieżówka nie jest
wstydem, a seria o Gregorze jako historia dla dzieci jest niesamowicie
uniwersalna i może się podobać czytelnikowi w każdym wieku. Dwie rzeczy
zasługują na szczególną uwagę: sposób kreacji postaci (wszystkie są świetne!) i
element zaskoczenia (niby wszystko toczy się naturalnie i nie ma BUM, ale
ostatecznie i tak dzieje się coś, czego nikt się nie spodziewał).
Ogromnie się cieszę,
że mam tę serię na półce i nie mogę się doczekać, aż zbiorę całą kolekcję.
Warto przeczytać!
Za egzemplarz
dziękuję Wydawnictwu IUVI

Wioletta Terefenko

Studentka filologii angielskiej (Uniwersytet Rzeszowski) i Studiów Literacko-Artystycznych (Uniwersytet Jagielloński). Trochę zaczytana, czasem rozpisana, zawsze głodna wiedzy. Niekwestionowana królowa moli (małe cholerstwa).

7 odpowiedzi do “Gregor i klątwa Stałocieplnych”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *