KRÓLOWA MOLI

Gdyby poczciwy Wujek Google próbował Wam wmówić, że fenko to
najwyższej jakości wentylator hybrydowy – ten jeden raz mu nie
wierzcie. Fenko to po prostu królowa.  
Królowa Moli.

 Jest kilka rzeczy, które musicie o mnie wiedzieć.
Bywa, że Fenko mówi o sobie w osobie trzeciej.
Bywa, że jest wredna i czepliwa i nadużywa sarkazmu.
I bywa, że (z braku czasu) zdejmuje swoją koronę i chwilowo nie czyta (spodziewajcie się wpisów-zapychaczy).

Fenko jest na co dzień studentką filologii angielskiej i przygotowuje się do nauczania dzieciaków.
Z przymusu czyta literaturę angielską i amerykańską w oryginale i wcale jej to nie cieszy, bo uwierzcie mi, najlepszą literaturą niewspółczesną jest literatura polska. Nigdy nie miejcie co do tego wątpliwości. To nasza duma.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

Dobra, a Królowa Moli, zapytacie, to od czego?
Każdy szanujący się, (nie)czytający Polak skojarzy sobie zestawienie „blog recenzencki & mole” jako nawiązanie do zamieszkującej naszą planetę mniejszości pomyleńców, którzy siedzą (tudzież chodzą albo leżą) i czytają. I dobrze. Skojarzenie prawidłowe.

Fenko, w ramach wyjaśnienia, doda coś jeszcze: ta nazwa ma drugie dno. Bo Fenko jest królową moli. Tak jakby dosłownie, choć wcale nad swoimi poddanymi nie panuje…
 Studiuję, jak każdy polski student, i w moim małym, słodkim
mieszkanku studenckim – a ściślej rzecz biorąc, w mojej szafie na
ubrania – zalęgły się mole. Małe cholerstwa. Nic ich nie wypleni.
Ciuszki walają się wszędzie (byle z dala od szafy), co by mogły
pozostać bez dziur. Nie przestaję ze stworami walczyć. Lawenda,
spryskiwacze, zapaszki, zawieszki, w skrajnych przypadkach – kop z
buciora.
Jak się rozprawię, dam znać.

~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~

A blog będzie nie tylko o książkach, choć to jego główny cel. Fenko obejrzy (nie)ciekawy film – podzieli się z Wami. Zobaczy bajkę (bajki Fenko uwielbia) – napisze. Znajdzie na Wysypisku Śmieci (czytaj: w Internecie) książkową inspirację – da znać. Cokolwiek pięknego ją zafascynuje, zobaczycie to na tym blogu.

Staram się pisać krótkie recenzje, bo wiem, że większość z Was chce po prostu wiedzieć, czy na daną książkę warto wydać pieniądze – a nie czytać epopeje

W książkach cenię sobie oryginalność i to, czy pozycja zapada w pamięć, czy wpływa na czytelnika, zmienia myślenie, czy ma jakieś wartościowe przesłanie,
czy wciąga i czy czyta się ją szybko. Zwracam uwagę na styl, bohaterów, pomysł, opisy, dialogi – na wszystko. W skrajnych przypadkach nawet na okładkę, choć to akurat książki nie czyni wartościową. Okropnie rozczarowuje mnie zmarnowany potencjał książki.
To wszystko składa się na ocenę.

Złotego Robala (najwyższe fenkowe odznaczenie) otrzymują pozycje najbardziej wartościowe,
na które pieniędzy naprawdę żałować nie można. Po książki z tego działu możecie sięgać bez wahania. Oczywiście wybierajcie w swojej tematyce.


Fenko życzy miłego dzionka.
 ~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~~
  
Promuję swoje recenzje na:

Facebooku
Lubimy Czytać
Zszywka
Autorzy 365

4 odpowiedzi do “KRÓLOWA MOLI”

  1. Zatem pierwszy kibic juz jest. Poprosze nie przestawac , wiara przenosi góry a bez wiary w spelniebie i osiągnięcie szczescia nie udałoby sie tak tego napisać … Powodzenia :3

    1. Nie poprzestanę 😉 A co do tej wiary to się zgadzam – staram się odkrywać tę prawdę co dzień na nowo!

Możliwość komentowania jest wyłączona.